Znalezienie czasu na pomalowanie paznokci przy moim maluchu graniczy z cudem ale największy problem to dobre wysuszenie lakieru żeby sobie o nic nie zniszczyć świeżo pomalowanych pazurków. Lecz ostatnio coś mnie naszło na malowanie i zaciekawiona pewnym wynalazkiem postanowiłam sama go wypróbować, a mówię tu o lakierze termicznym, który zmienia swój kolor pod wpływem ciepła. Po przeszukaniu internetu mój wybór padł na lakier Twin Color od Sunny Nails zwłaszcza, że mogłam pojechać po niego osobiście do hurtowni. Oczywiście przed zakupem wybrałam już sobie kolor który chcę zakupić lecz na miejscu mój wybór padł jednak na inny numer. Do domu wróciłam z numerem 12. Oraz użyczyłam od koleżanki do pomalowania jednego paznokcia numeru 36, który jest zdecydowanie ciemniejszy co widać na zdjęciach.
Gdy jest ciepło lakier wygląda następująco: